February 24, 2013

Jak schudłam 17 kg?

Witajcie!
Dziś post inny niż pozostałe, ponieważ jestem chora i nie ma mowy o tym bym wyszła na dwór i pokazała Wam mój outfit. :(
Postanowiłam, że pokażę Wam jak schudłam 17 kg, akurat zbliża się wiosna więc pewnie większość z Was idzie na dietę. Jednak nie macie pojęcia jak się za to zabrać? Spokojnie wszystko Wam opowiem, pamiętajcie, że na początku było mi trudno.

Jak to się zaczęło?
W sumie od zawsze lubiłam jeść, mieszkanie z babcią pogłębiało to, że jadłam więcej niż w sumie chciałam, ale jednak gdy byłam mały dzieckiem to byłam cały czas szczuplutka, dopiero gdy weszłam w okres dojrzewania wszystko się zmieniło. Ze szczuplutkiej dziewczynki stałam się potężną "babą".

Co takiego jadłam?
Głównym błędem było to, że nie jadałam śniadań, dopiero zjadałam coś koło 12? Przychodząc do domu jadłam obiad - schabowy, ziemniaki, sałateczki z majonezem, po obiedzie bułki, serki, jogurty, coś słodkiego, później 3 kanapki z serem i keczupem. W międzyczasie babcia dawała mi jakieś cukierki.

zdj. tumblr

W ten oto sposób zatrzymałam się z wagą 67-69 kg. Płakałam, stosowałam dietki "od jutra", ale nic nie pomagało, jednak dużo się ruszałam wiec zleciało ze mnie te 4 kg. W końcu poszłam do liceum, tam coś we mnie drgnęło, zobaczyłam te chudsze dziewczyny, zrobiliśmy bilans, ze wzrostem 163 ważyłam 65 kg. Przeraziłam się i postanowiłam, że wezmę się za siebie. :)

zdj. tumblr

Do sylwestra zeszłam do wagi 62 kg, wtedy starałam się jeść mniej i oczywiście zdrowiej, odrzuciłam cukiereczki (kilka razy musiałam nakrzyczeć na bacie, żeby mnie nie kusiła niczym, ahhaha :D ), jadłam więcej warzyw, zamieniłam biały chleb na ciemny, odrzuciłam kfc i inne fast foody. Jadłam też bardzo dużo jogurtów naturalnych, serków wiejskich, jabłek i przede wszystkim zaczęłam jeść śniadania. Uwierzcie, że na początku nie było łatwo ze śniadaniem, prawie je sobie wpychałam, ale w końcu się przyzwyczaiłam i zauważyłam, że o wiele lepiej się później czuję, mam więcej energii. :)

zdj. tumblr

Jak było ze słodyczami?
Na początku ciężko, ale to normalne. Oddawałam wszytko bratu, a On wszystko wcinał ( szczęściaż, chudy jak patyk jest, eh. ^^) Słodycze zamieniłam sobie z owocami, jabłka, truskawki, banany, gruszki ! Pychha! :D Ale jak już mi się tak strasznie chciało i chodził mi ten mars od kilku dni, to po prostu go jadłam. Jakoś nie za bardzo się ograniczałam, nie popadajmy w paranoję, jadłam też np. ciasto, jeden kawałek, nie połowę blachy. Jakbym się tak ograniczała, to w końcu rzuciłabym się najedzenie i przerwała kompletnie dietę. :)

Na wiosnę zaczęłam ćwiczyć, nie było to jakieś mega wyczerpujące ( jestem mega leniuchem ^^)  ćwiczyłam 8 min abs, z mel b, rozciągałam się, skakałam na skakance, kręciłam hula hop, czasem biegałam. Jednak dużo chodziłam ze swoim chłopakiem, czasem pół dnia po kilkanaście km dziennie. :) Takim sposobem doszłam w czerwcu do wagi 54 kg.

zdj. tumblr

Jak się motywowałam?
Przede wszystkim sobą, swoimi poprzednimi zdjęciami, czy patrzeniem samej na siebie w lustrze. Czasem oglądałam zdjęcia dziewczyn które przeszły jakąś transformacje,  schudły ze 20 kg, jak one to i ja też  mogę tego dokonać. :D


W skrócie:

-Zamień pieczywo białe na pełnoziarniste, bułki, chleb, jedz więcej kaszy
-Jedz dużo warzyw, mają one obejmować połowę Twojego talerza. 
-Jedz śniadania, zawsze! Dzięki temu będziesz miała energię na cały dzień.
-Jedz 5 małych posiłków co 3h, 
-Pij dużo wody, ruszaj się więcej.
-Ruszaj się, nie musza byc to strasznie wyczerpujące ćwiczenia, ważne, żeby robiła to co lubisz.
-Zamieniłam te tłuste rzeczy odpowiednikami o mniejszej ilości tłuszczu, tak jakie śmietana =jogurt, tłuste sosy = jogurtowe, płatki śniadaniowe = własne muesli
-Nie wierz głupi reklamom o tych świetnych specyfikach dzięki którym stracisz 5 kg w tydzień. = to jest niemożliwe, sama chemia!! 
-Staraj się nie podjadać jeśli już przed tv nie wytrzymujesz, pokrój sobie ogórki czy marchewkę i skubaj, oglądając.
-Nie głodź się, wtedy nie chudniesz!! 
-Unikaj smażonych potraw, lepiej dusić, piec.
-Nie popadaj w paranoje, raz na jakiś czas możesz iść do kfc czy zjeść kawałek czekolady.



No cóż, dalej utrzymuję wagę, ważę 52-53 kg ze wzrostem 164 cm. Nie odchudzam się. Jem wszystko, zjem czasem frytki, hamburgera, ale to nie jest codziennie, ani nie w dużych ilościach. Jem dalej dużo warzyw, nie jem smażonych potraw typu mielone, schabowe (jak na to patrze to mam ochotę wyrzucić to do śmieci), kocham jogurty i owoce - trzeba się do wszystkiego przekonać.  Mam trochę tłuszczu jeszcze, ale nie chcę być szkieletorem i od wiosny chcę nabrać trochę mięśni. :)

To ja kiedyś z wagą 64 kg.

dziś, 53 kg:




To chyba  wszystko, jeśli macie jakieś pytania, to chętnie na nie odpowiem w następnej notce, możecie pytać mnie w komentarzach ew. w mailu kakaao@o2.pl . Na wszystkie pytania odpowiem, obiecuję! :)
Mam nadzieję, że pomogę któreś z Was.

Do zobaczenia!

35 comments:

  1. Wow.naprawdę spektakularny efekt.Gratuluję wytrwałości :)

    ReplyDelete
  2. Ja po moich przygodach z radykalnymi dietami w końcu znalazłam odpowiedź na mój problem :D Zdrowe odżywianie + ruch to zdecydowanie najlepsze połączenie!
    Gratuluje efektu !

    ReplyDelete
  3. Takie podejście mi się podoba. ;) Bez drastycznych zmian, bez przesadzania jak w większości diet. Ja ważę chyba 63-64. Dawno się nie ważyłam. Moja dieta zawsze kończyła się szybciej niż zaczynała. Chyba nigdy nie przekonam się do ciemnego pieczywa, a u mojego ojca byłam zmuszona tylko do takiego.. Niedługo idę do technikum, więc trzeba coś ze sobą zrobić . Tylko z tymi posiłkami co 3h to mi jakoś nie wychodzi. Może opisałabyś mniej więcej jak to wygląda godzinowo u Ciebie ? :)

    ReplyDelete
  4. Ja ważę tyle co ty(no może kg mniej :P) przy wzroście 170 :P I mam podobną sylwetkę, tyle że ja nie musiałam chudną, bo i tak nic nie jem. Jestem prawie na wszystko uczulona, więc słodycze, chleb, wszystko co tuczące odpada :)

    ReplyDelete
  5. Gratuluję osiągniętego celu ^^
    Pięknie się prezentujesz :)
    Przydatne rady

    ReplyDelete
  6. Gratuluje Ci samozaparcia ! :)
    Ładne masz nóżki teraz!
    Jestem dzisiaj 5 dzień na diecie, trzymaj kciuki!

    ReplyDelete
  7. o rany !! Przeczytałam dokładnie wszystko: słowo w słowo. Zmotywowałaś mnie mega. Ja ważę, 56 kg przy 160 cm :(
    Marzę o 48 kg. Jestem niska, i nie mogę ważyć więcej niż 50 kg.

    ReplyDelete
    Replies
    1. No to świetnie!! :)
      Trzymam kciuki :*

      Delete
  8. jej super notka, dziekuje ci za nia <3
    Obserwuje i licze na to samo http://northflower.blogspot.com/

    ReplyDelete
  9. Hm... przestrzegam wszystkich tych zasad o których wspomniałaś i to w dodatku rygorystycznie - nie ma nawet mowy o słodyczach czy fast foodach i nic 1,5 miesiąca diety a mi z wagi nie ruszyło nic. ;/ nie wiem co jest ze mną nie tak...

    ReplyDelete
  10. tyle kg mniej?! niesamowite :D
    ja ćwiczę od stycznia, jem mniej i z wielu rzeczy rezygnuję, ale jak już na prawdę mam na coś ochotę to zjem - inaczej szybko bym się poddała iii.... nic :P
    ani kg w dół, ani centymetra mniej i to mnie trochę dobija
    buziaki

    ReplyDelete
  11. Podziwiam!! <3 zainspirowałaś mnie, przede wszystkim tym, że nie zmieniłaś drastycznie diety, ja mam problem z lepszym odżywianiem się, też mieszkam w domu rodzinnym i muszę jeść to co wszyscy, nie stać mnie nawet na jakieś wymyślne diety, łososie, krewetki i inne takie bzdury... Dzięki temu postowi uwierzyłam, że może mogę coś zmienić, dziękuję !!

    ReplyDelete
  12. Podoba mi się Twoje zdrowe podejście do diety, po prostu zmieniłaś swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze i dołączyłas trochę ćwiczeń ;) rónież jestem teraz na etapie zrzucania kilku zbędnych kilogramów i staram się robic podobnie jak ty - czyli nie głodzić się tylko zdrowiej jeść, więcej owoców, warzyw, mniej smażonego no i jak mam naprawde wielką ochotę na coś słodkiego to jem to, oczywiście takie słodki dzień robię sobie raz, dwa razy w tygodniu i nie polega on na objadaniu się całą blachą ciasta czy całą tabliczką czekolady:)
    Podsumowując - dodałas mi motywacji!!! po tym co tu przeczytałam wierzę że uda mi się dojść do celu:)

    ps. zapraszam na mojego bloga;)

    ReplyDelete
  13. zadziwiająco piękne, gratulacje <3
    ja jadłam wszytsko normalnie, ale w zamian za słodkości jadłam dziennie jednego grejfruta i erek np jogobella z owsianką i cynamonem i zielona herbatka odziennie. + wf w szkole 3 razy po 2 godziny.
    efekt po 5 dniach - mniejsze cycki i jakieś 2 kg w dół. dlatego, że żal mi cycków odpuściłam. dieta jak dieta nie wiem czy tak to można nazwać, ale jeśli komuś nie żal piersi naprawde polecam ! ;)

    ReplyDelete
  14. Mam podobną figure do Ciebie. I także odrzuciłam fast foody, słodycze i kaloryczne jedzenie.
    od 17.02 do 01.04 schudłam 6 kg! czyli z 70 mam 64 kg. a dążę do 54 :).

    ReplyDelete
  15. Witajcie,

    W najbliższym czasie będę prowadził darmową konferencję nt. Odchudzania.

    Zamierzam przedstawić następujące tematy:
    1. Jak się zmotywować?
    2. Jak zwiększyć poziom energii
    3. Jak przyspieszyć metabolizm
    4. Jak ćwiczyć żeby chudnąć
    5. Jak uniknąć efektu jojo
    6. opowiem też o pewnej nietypowej ale za to niesamowicie skutecznej metodzie na maksymalne przyspieszenie metabolizmu


    W związku z tym, że chciałbym przygotować i poprowadzić to spotkanie na wysokim poziomie chciałbym abyś wskazał mi tematy dodatkowe. W ten sposób będę mógł precyzyjnie dopasować tematykę do Waszych potrzeb.

    Wypełnij proszę poniższą krótką ankietę aby mi pomóc i otrzymać darmowy dostęp do tej konferencji.

    Dodatkowo 3 najciekawsze ankiety otrzymają ode mnie specjalny Bonus niespodziankę

    https://docs.google.com/forms/d/1Nr9NHOgiCiWv7wa9al9xSIhRL0dwtmhr_OzPuOi2OkA/viewform?usp=send_form

    Z góry dziękuję serdecznie za pomoc.

    Pozdrawiam,
    Marcin

    ReplyDelete
  16. Wspaniały efekt :) Ja kiedyś ważyłam 60kg by wzroście 161, a obecnie ważę 46/47. Pozdrawiam!

    klaudr.blogspot.com

    ReplyDelete
  17. Jejku gratuluję, ja mam podobną sytuację do twojej i od wakacji biorę się za siebie tak porządnie, teraz jeżdżę na rowerze i ćwiczę ćwiczenia (masło maślane) na cellulit, ale waga stoi :(
    Widać bardzo duże efekty!

    ReplyDelete
  18. Mi brakuje motywacji, a z miłą chęcią schudłabym z 8kg :( Bo silną wolę mam, tyle że brak motywacji, to jest moim problemem.

    ReplyDelete
  19. Kochana, pamiętaj, że taka zmiana to już do końca życia. Nie rezygnuj więc z małych słodkich przyjemności od czasu do czasu, każdy na nie zasługuje no i trzymaj się zdrowego jedzenia. Polecam zumbę na początek jeśli chodzi o rozruszanie ciałka, jest pełno filmików w sieci :)
    Gratuluję, jesteś wzorem do naśladowania, bo podeszłaś do tematu bardzo dojrzale i zdrowo, bez bezsensownego głodzenia się (choć wiem, że już sama zmiana nawyków żywieniowych nie jest przyjemna), wyglądasz rewelacyjnie!

    ReplyDelete
  20. ja proboje strcic 5 i mi ciezko wiec szacuneczek :D
    www.nerlit.blogspot.com

    ReplyDelete
  21. ja obecnie ważę ok 65 kg, ale przy wzroście 172 - też schudłam ok 12 kg i wiem, że to wcale nie musi być męka, sama nawet nie ćwiczyłam, bo nie lubię - da się? da się, tylko chyba oprócz silnej woli itp itd, trzeba trafić na dobry moment w swoim życiu i mieć wolną głowę - wtedy się uda :)

    ReplyDelete
  22. Gratuluję ! Świetne efekty ;)

    ReplyDelete
  23. Gratuluję ! Świetne efekty ;)

    ReplyDelete
  24. Super!! A stosowalas jakis suplement diety wspomagajacy odchudzanie, czy nie? Ja wlasnie mam podobny problem do Ciebie, ale nie potrafie sie zmotywowac, aby nie jesc - wole juz sie wiecej ruszac i zazywac Therm Line Fast (to wybralam, psiapsioly polecaja) i jakos to leci. Na razie w miesiac 3kg - wiec jest ok. No ale pierwsze kilogramy zawsze leca najlatwiej;/

    ReplyDelete
  25. Gratulację :) Wiem z doświadczenia ,że najgorszy jest poczatek w moim przypadku odstawieie słodyczy i ciastek, jednak stopniowo wszytsko da się zrobić. Kiedyś mogłam zjesc całą tabliczkę czekolady po kilu seriach czasu zupełnie bez słodyczy, mój apetyt na nie zmalał. Masz świętą rację ze śniadaniami nie powinniśmy ich pomijać zrozumiałam to jakieś 2 lata temu i teraz nie wyobrażam sobie dnia bez śniadania. Mój metabolizm mi się za to odwdzięczył :) Świetna przemiana i dowód na to ,że wszytsko da się zrobić wystarczy trochę samozaparcia i cierpliwości

    ReplyDelete
  26. Wielkie gratulacje. Może dodam coś od siebie, dzięki czemu ja także schudłam :) Jeżeli chcielibyście dojść do swojej idealnej figury, to polecam wam krótki poradnik wykładowcy z Harvardu. Dzięki swojemu zaparciu i temu poradnikowi udało mi się zrzucić już 5 kg w niecałe 2 miesiące, ale na tym nie przestane :) jeśli macie ochotę, to łapcie link do pobrania poradnika : http://xurl.pl/aI04

    ReplyDelete
  27. Ja właśnie jestem w trakcie zrzucania kilku kg i trafiłem na Twojego bloga :)
    Super że schudłaś, wyglądasz świetnie i na pewno lepiej się czujesz

    ReplyDelete
  28. Tez zaczynam wlasnie odrzuciłam słodycze.
    Robie absy i polecam błonnik 2x dziennie rano po śniadaniu i wieczorem. ;)
    Gratuluje i zostalam zmotywowana bardziej ;)

    Pozdrawiam;)
    Www.xagathelle.blogspot.com

    ReplyDelete